Skip to main navigation

Ernst & Young - GFS - Warszawskiemu city daleko do centrum - Ernst & Young - Polska

Warszawskiemu city daleko do centrum

Grzegorz Nawacki, komentuje Piotr Ciżkowicz, menedżer w Ernst & Young, Puls Biznesu z dn. 20.10.2009

W rankingu centrów finansowych spadliśmy o 10 pozycji.

Przez złe prawo, słabe urzędy i infrastrukturę oraz polityczne wałki

Na mapie świata finansów Warszawa jest ledwie widoczna. Więcej znaczy Praga, Moskwa czy Wiedeń.

Warszawa stanie się regionalnym centrum finansowym - takie deklaracje w 2004 r. składali oficjele, ogłaszając dumnie brzmiącą agendę Warsaw City 2010. Minęło blisko 6 lat, a Warszawie do bycia "city" wciąż daleko - tak wynika z najnowszej edycji rankingu centrów finansowych The Global Financial Centres Index. Nasza stolica spadla o 10 pozycji i zajmuje 69. miejsce. Od Londynu, lidera, dzielą nas lata świetlne. Wbrew powszechnej opinii wcale nie rządzimy w regionie- przed nami jest Praga, Moskwa, Wiedeń, Helsinki i Oslo. Tylko minimalnie wyprzedzamy Tallin, Istambuł i Petersburg Zdaniem eksperta KPMG, biorąc pod uwagę wielkość oraz historię rynku Warszawa nie ma szans, by stać się centrum finansowym w skali globalnej. Ważniejsze jest porównanie z Wiedniem, Pragą czy Budapesztem.

- Fakt, iż z wymienionych miast Warszawa wyprzedziła jedynie stolicę ogarniętych kryzysem Węgier, świadczy że jest wiele do zrobienia, aby postrzeganie Warszawy pozytywnie się zmieniło. Lepsza obecnie sytuacja gospodarcza, w której Polska jest jedynym w Unii Europejskiej krajem opierających się recesji, nie wystarczy, aby Warszawa była postrzegana jako wiodące centrum finansowe w regionie. Aby stolica Polski plasowała się wyżej w rankingu, poprawić powinna się konkurencyjność prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce, co może zostać osiągnięte poprzez min. uproszczenie systemu skarbowego oraz przepisów regulujących działalność gospodarczą - mówi Bożena Graczyk, dyrektor grupy zarządzania ryzykiem finansowym w KPMG.

Przyjazne państwo

Eksperci podkreślają, że nie ma co marzyć o statusie finansowego centrum, jeśli trudno prowadzić jakąkolwiek działalność gospodarczą.

- Na pewno pozycję Polski obniżają utrudnienia w prowadzeniu biznesu w Polsce. Wiele do poprawienia jest w systemie podatkowym, prawnym i sprawności działania urzędów - mówi Piotr Ciżkowicz, ekspert Ernst & Young.

Eksperci zauważają, że o ile GPW udało się skupić znaczącą część regionalnego obrotu akcji, to na palcach jednej ręki można policzyć instytucje, które ulokowały u nas choćby regionalną centralę.

- Inwestorzy biorą pod uwagę wiele czynników, między innymi kapitał ludzki oraz infrastrukturę. O ile pod względem dostępności wykwalifikowanych pracowników spełniamy ich wymagania, to w infrastrukturze mamy wiele do nadrobienia. Braki te odczuwamy na co dzień - transport i komunikacja, jakość i koszty systemu telekomunikacyjnego. Warszawa pewnie nie jest najbardziej zakorkowanym miastem świata, jednak transport publiczny jest słabiej rozwinięty niż w stolicach innych krajów regionu. Brakuje też pomysłu na rozwiązanie tego problemu. Ślimaczy się budowa obwodnicy i dróg dojazdowych -wylicza Marcin Żółtek, członek zarządu, dyrektor inwestycyjny Aviva PTE.

Przedstawiciele instytucji finansowych przekonują, że Polska mogłaby zrobić dużo więcej, żeby wpaść im w oko.

- Atutem jest wielkość naszego kraju oraz położenie geopolityczne. Pytanie jednak, czy z tego, co w historii było źródłem problemów, potrafimy zrobić jeden z głównych atutów. Chcąc nadal skłaniać inwestorów do lokowania działalności w naszym kraju, powinniśmy stworzyć specjalne zachęty. Nie chodzi o jednorazowe akcje typu strefy ekonomiczne czy wakacje podatkowe, lecz raczej o być może nieco mniej atrakcyjne, jednak bardziej długotrwałe i stabilne rozwiązania w zakresie prawa, podatków etc. Olbrzymią rolę odgrywa też przejrzystość przepisów, która nadal mimo "przyjaznego państwa" i jednego okienka" pozostawia wiele do życzenia - mówi Marcin Żółtek.

Poprawa wizerunku

Ekspert Ernst & Young zauważa, że w tym rankingu liczą się nie tylko twarde dane, ale także subiektywne odczucia przedstawicieli świata finansów.

- Polski rynek finansowy jest też na wczesnym etapie rozwoju, co pokazuj ą takie wskaźniki, jak wartość kredytów do PKB czy kapitalizacja giełdy do PKB. Również pod względem wartości zawieranych transakcji jesteśmy na dalekim miejscu. To wpływa na to, jak postrzegają nas zagraniczne instytucje. Na pewno nie pomaga też to, że każda większa transakcja prywatyzacyjna jest elementem walki politycznej. Pieniądze lubią ciszę. Mamy ambicję stać się regionalnym centrum finansowymi mamy szanse, ale sporo jest do zrobienia - mówi Piotr Ciżkowicz.

- Pozytywnie wpłynąć mogą wysiłki i akcje promocyjne - uważa Bożena Graczyk.

Choć agenda z 2004 r. efektu nie przyniosła, nowej nie będzie.

- Obecna sytuacja na światowych rynkach finansowych sprawiła, iż zarówno obecne jak i najbliższe prace ministerstwa w zakresie rynku finansowego, w tym kapitałowego, w głównej mierze determinowane są opracowywanymi na poziomie Unii Europejskiej programami antykryzysowymi. Ministerstwo nie prowadzi prac zmierzających do przygotowania nowego planu rozwoju rynku kapitałowego lub aktualizacji Agendy Warsaw City 2010 - mówi Magdalena Kobos, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów.

Ernst & Young Online

Pomoc
Pomoc

Return to Login

 
Back to top