Regionalne Forum Przedsiębiorców 2015
  • Podziel się

Brak doświadczonych kadr największą barierą w rozwoju biznesu w Wielkopolsce według uczestników Regionalnego Forum Przedsiębiorców w Poznaniu.

Innowacyjność to kluczowy czynnik warunkujący trwały wzrost przedsiębiorstw, a znalezienie wykwalifikowanych pracowników jest coraz większym wyzwaniem dla firm z województwa wielkopolskiego – takie wnioski płyną ze spotkania lokalnego biznesu z ekspertami w Poznaniu w ramach trzeciej już edycji Regionalnego Forum Przedsiębiorców organizowanego przez EY Polska oraz PKO Bank Polski. Tegoroczny cykl odbywa się pod hasłem: „Jak być przedsiębiorczym w przedsiębiorstwie? W poszukiwaniu motorów wzrostu”. Pierwszą część spotkania rozpoczęła prezentacja Jana Krzysztofa Bieleckiego, Przewodniczącego Programu EY Przedsiębiorca Roku: „Polska przedsiębiorczość z perspektywy przemian polskiej gospodarki”. W drugiej części przedsiębiorcy wspólnie z ekspertami zastanawiali się, jakim regionem dla rozwoju biznesu jest Wielkopolska i co decyduje o sukcesie firm, które mają tu swoją siedzibę. W dyskusji udział wzięli: Wojciech Kruk, twórca marki W. Kruk, Jakub Filipowski, założyciel firmy Netguru, Ilona Wołyniec, Dyrektor Pionu Relacji z Klientami Strategicznymi i Finansowania Projektów oraz Robert Klimacki, Partner w Dziale Audytu EY.

Zdaniem Jana Krzysztofa Bieleckiego o sukcesie polskich przedsiębiorców w ostatnim ćwierćwieczu zdecydowały takie czynniki, jak umiejętność przewidywania, innowacyjność oraz ekspansja zagraniczna. Niektórym firmom udało się także zdobyć pozycję lidera w zupełnie nowych branżach i nie tylko na rynku polskim. – Grupa Nowy Styl jest czwartym producentem mebli biurowych w Europie, chcą być numerem trzy. Przejęła dwie niemieckie firmy, w których poprawiła controlling, systemy IT a także logistykę. Innym przykładem jest CCC. Gdy rozpoczynali działalność, to sprawdzali, w których galeriach handlowych jest niemiecki Deichmann i tam lokowali swój sklep. Teraz to konkurencja się pozycjonuje wobec nich. Z kolei Grupa Raben zaczynała w Holandii, a w 2001 roku przeniosła biznes do Polski – mówił Jan Krzysztof Bielecki. Polskie firmy coraz częściej wychodzą za granicę. Przy tej okazji zdają sobie także sprawę, że do skutecznej ekspansji niezbędne są odpowiednie nakłady. W maju będzie miała premiera Wiedźmina 3 – gry stworzonej przez CD Projekt. – Założyciele firmy tak naprawdę wykreowali w Polsce całą branżę. Przy pierwszej części, około 10 lat temu, nakłady na promocję gry wyniosły 2,5 mln USD, teraz jest to aż 35 mln USD, z czego 10 mln tylko na amerykańskim rynku – dodał Jan Krzysztof Bielecki.

Wielkopolska – trzecia siła napędowa Polski

Wielkopolska to jeden z regionów Polski o największej skali przedsiębiorczości i najwyższej dynamice aktywności gospodarczej. Osiem spośród dziesięciu najszybciej rosnących branż w województwie wielkopolskim rośnie szybciej niż przeciętnie w Polsce. Jest to m.in. budownictwo, transport, handel, ale też kultura. W ostatnich latach lokalne firmy takie jak Raben, Groclin, Novol czy Solaris aż siedemnastokrotnie były finalistami konkursu Przedsiębiorca Roku. Wielkopolskie to drugie pod tym względem województwo w Polsce. Jak podkreślił Wojciech Kruk, twórca marki W. Kruk, w regionie drzemie duch przedsiębiorczości. Od zawsze ta część Polski musiała konkurować z Zachodem i to było większe wyzwanie niż w przypadku wschodnich województw, które nie miały takiego wyzwania. Zdaniem Ilony Wołyniec z PKO Banku Polskiego, w Wielkopolsce widać duży potencjał biznesowy – z jednej strony powstaje tutaj dużo nowych przedsiębiorstw, ale z drugiej, istnieje wiele firm o długoletnich tradycjach. Z kolei uczestniczący w spotkaniu Dyrektor Domu Maklerskiego PKO Banku Polskiego, Filip Paszke, zauważył, że z jednej strony Wielkopolska jest trzecim regionem w kraju pod względem wytwarzanego PKB, z drugiej, spółki giełdowe z tego województwa stanowią zaledwie 3% wartości wszystkich spółek notowanych na warszawskiej giełdzie. Zatem dochód powstaje tu w przedsiębiorstwach zagranicznych oraz małych i średnich firmach.

Pracownik na wagę złota

Poznań jest miastem o jednym z niższych poziomów bezrobocia. Stopa bezrobocia na koniec marca wyniosła tu 3,3%, w województwie 8%. Z kolei przeciętne wynagrodzenie jest tutaj niższe niż średnia krajowa. Zdaniem Wojciecha Kruka właśnie niskie bezrobocie jest barierą w rozwoju miasta, ponieważ oznacza ono  problemy ze znalezieniem pracowników zarówno przez polskie firmy, jak i zagraniczne koncerny. Jeden z inwestorów zagranicznych wybrał Kraków, ponieważ na miejscu, w Poznaniu, nie był w stanie znaleźć 1500 informatyków. Obecnie region potrzebuje dodatkowo około 2000 studentów informatyki na każdym roku. Jak dodał przedsiębiorca obecny na sali, studenci nauk komputerowych coraz częściej zaczynają pracę już na drugim, trzecim roku, bo takie jest zapotrzebowanie na ich wiedzę. Według Jakuba Filipowskiego z Netguru, dobrych programistów trudno znaleźć w całym kraju. Aby przyciągnąć młodych ludzi do pracy, miasto musi być atrakcyjne i musi się w nim wygodnie mieszkać. W tym obszarze władze lokalne powinny robić więcej. Jego zdaniem to, co wyróżnia Poznań, to bardzo dobre uczelnie i kierunki techniczne. Jeden z przedsiębiorców na sali zwrócił uwagę, że w jego branży, w której pracują głównie inżynierowie, bardzo poszukiwane są osoby po 50. roku życia, bo z jednej strony mają potrzebne doświadczenie, nie trzeba ich dokształcać, poza tym paradoksalnie są często bardziej nastawieni na karierę niż osoby z pokolenia Y. Rąk do pracy brakuje też w innych branżach. Do centrum logistycznego Amazona pracownicy dowożeni są autobusem z miejscowości oddalonych nawet o 120 kilometrów. Najdalsza leży już w innym województwie. Zdaniem Wojciecha Kruka, póki co zarobki w regionie są na tyle niskie, że szeregowych pracowników nie stać na przeprowadzkę do Poznania i kupno własnego „m”.

Innowacyjność siłą napędową przedsiębiorstw

Netguru projektuje aplikacje internetowe dla klientów biznesowych. Mimo, że firma ma biura w kilku miastach w Polsce, to faktyczna praca odbywa się w chmurze. Z klientami na całym świecie firma kontaktuje się zdalnie. Zdaniem Jakuba Filipowskiego, współzałożyciela firmy, w Polsce powstaje teraz coraz więcej ciekawych, innowacyjnych biznesów. Ich ideą jest tworzenie rzeczy lepiej i szybciej. Jego samego do rozwoju i do podejmowania się coraz ciekawszych projektów motywują młodzi ludzie, którzy przychodzą do pracy. Według niego, nie ma odwrotu od innowacji w każdej dziedzinie, bez wyjątku. Według Roberta Klimackiego z EY, innowacje i miejsca pracy mogą powstawać na styku biznesu i świata nauki. Przedsiębiorcy i firmy powinny współpracować z uczelniami i właśnie z myślą o konkretnej firmie i branży powinny być tworzone specjalne kierunki. Póki co, dzieje się to przede wszystkim w zachodnich koncernach.
Zdaniem Ilony Wołyniec z PKO Banku Polskiego, dobrym przykładem generowania innowacji i współpracy z sektorem naukowym jest bydgoska Pesa, która ma podpisaną umowę z Uniwersytetem Technologiczno
-Przyrodniczym i z którym otworzyła wspólne laboratorium badawcze. Wspólnie testują tam pojazdy szynowe pod kątem bezpieczeństwa. Wojciech Kruk zwrócił uwagę na fakt, że polscy przedsiębiorcy od czasów transformacji, musieli „dojrzeć” do innowacji. 25 lat temu firmy powstawały w garażach, potem jeździło się po towar do Niemiec, później dojrzewało do własnej produkcji. Dopiero teraz Polak pokazuje, że potrafi. Coraz częściej produkujemy lepsze krzesła czy autobusy niż nasi zachodni sąsiedzi. W zarządzie Volkswagena w Poznaniu większość zarządu to Polacy. Twórca marki W. Kruk wspólnie z Wielkopolską Izbą Przemysłowo-Handlową i lokalnymi uczelniami zainicjował powstanie Akademii Innowacyjnego Biznesu. Jest to projekt skierowany do polskiego średniego przedsiębiorcy, który nie zdecyduje się na program studiów MBA, a chciałby poszerzać swoją wiedzę biznesową. Z kolei ekspert PKO Banku Polskiego, Ilona Wołyniec pytana o finansowanie innowacji przyznała, że nie zawsze kredyt jest najlepszym instrumentem wspierania tego rodzaju projektów. Instytucje finansowe zawsze jednak mogą służyć wsparciem i doradztwem w tym zakresie.

Skazani na eksport

Według założyciela Netguru, na początku lat 90-tych, w Polsce można było rozpoczynać działalność handlową. Z czasem jednak na lokalnym rynku konkurencja zrobiła się tak duża, że jak firma rozpoczęła działalność w 2008 roku, trudno było sprzedawać w Polsce. Dlatego – jak sam mówi – nie mieli wyboru i musieli eksportować. Zdaniem Roberta Klimackiego z EY, na rynek pracy wchodzi obecnie pokolenie ludzi po studiach międzynarodowych. Ci ludzie nie boją się konkurować, nie mają się czego wstydzić. Jak dodał Wojciech Kruk, w sklepach z biżuterią każda ekspedientka ma wyższe wykształcenie. W Polsce należy odbudować prestiż zawodów, ponieważ liczą się tutaj przede wszystkim dyplomy uczelni.


Trwa 13. edycja międzynarodowego konkursu EY Przedsiębiorca Roku, który wyróżnia wiodących twórców firm umożliwiając nawiązanie wartościowych relacji biznesowych. Do konkursu można zgłaszać się bezpłatnie w trzech kategoriach - Produkcja i Usługi, Nowe Technologie/Innowacyjność oraz Nowy Biznes. Oceny kandydatur dokonuje niezależne od EY Jury pod przewodnictwem Ambasadora Jerzego Koźmińskiego, wybitnego ekonomisty, Prezesa Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.

Zgłoszenia przyjmowane są do 14 czerwca 2015 r. poprzez formularz na stronie www.przedsiebiorcaroku.pl.