12 min. czytania 26 paź 2021
Windturbines in field at sunset in Constanta Romania

Dlaczego Europa Wschodnia coraz bardziej dąży do neutralności węglowej

Autor Jarosław Wajer

EY Polska, Consulting, Partner, Lider Działu Energetyki w Polsce oraz regionie CESA

Jarosław z entuzjazmem wspiera najlepszych liderów i firmy osiągające najlepsze wyniki w procesie przekształceń.

12 min. czytania 26 paź 2021

RECAI 58: Warunkiem osiągnięcia przez UE swojego celu w zakresie emisji do 2050 r. są innowacyjne i ambitne plany przekształcenia gospodarek w model niskoemisyjny.

W skrócie:
  • W dążeniu do przyspieszenia światowego przejścia na energię odnawialną, zróżnicowane rynki Europy Wschodniej stoją w obliczu szczególnych wyzwań i wpływów geopolitycznych.
  • Cel UE, jakim jest ograniczenie emisji gazów cieplarnianych do 2030 r. do 55% poziomu z 1990 r., będzie trudny do zrealizowania dla gospodarek zależnych obecnie w dużym stopniu od energii węglowej.
  • Wsparcie unijne i rządowe będzie miało kluczowe znaczenie dla modernizacji sieci dystrybucyjnych oraz rozwoju technologii i instrumentów finansowych na potrzeby przejścia na gospodarkę niskoemisyjną.

Rosnące ambicje UE w zakresie energii odnawialnej wywierają presję na gospodarki całego kontynentu w celu przyspieszenia procesu transformacji. Mimo że w Europie Zachodniej pozostaje jeszcze wiele do zrobienia, już teraz ma ona przewagę nad wieloma państwami członkowskimi UE z Europy Wschodniej, które niedawno dołączyły do Unii, i borykają się ze specyficznymi problemami i wpływami geopolitycznymi.

Wiele krajów i regionów - od krajów bałtyckich aż po Rumunię i Bałkany - stoi w obliczu szeregu wyzwań, w tym unowocześnienia przestarzałej infrastruktury i zmniejszenia zależności energetycznej od Rosji.

Wspólne obszary obejmują potrzebę szybkiej budowy kapitału opartego na odnawialnych żródłach energii oraz potencjalne wsparcie finansowe ze strony UE i jej instytucji, mające na celu pomoc w transformacji. Rynki te są ponadto bardzo zróżnicowane, a polityka i geografia mają w nich kluczowe znaczenie. Im dalej na północ regionu, tym silniejszy argument za energią wiatrową. Z kolei na południu - na przykład na dużych obszarach Rumunii i Węgier - bardziej oczywistym rozwiązaniem wydają się farmy słoneczne.

Kraje i regiony, które przystąpiły do UE w pierwszej fali postsowieckich akcesji w 2004 roku (Czechy, Estonia, Węgry, Łotwa, Litwa, Polska, Słowacja i Słowenia) mają stosunkowo dobrze rozwinięte rynki kapitałowe, ale kilka z nich ma jeszcze długą drogę do przebycia w zakresie budowy infrastruktury energii odnawialnej.

Zdaniem Grzegorza Zielińskiego, szefa działu Energy Europe w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR), kraje znajdujące się na najbardziej zaawansowanych etapach transformacji - na przykład Polska - są często miejscem, w którym można wypróbować nowe pomysły, zarówno w zakresie technologii odnawialnych źródeł energii, jak i wspierających je instrumentów rynku kapitałowego.

Jako przykład podaje on zielone obligacje wyemitowane w zeszłym roku przez polski TAURON Polska Energia. Spółka pozyskała 324 mln euro (383 mln dolarów) na wsparcie procesu likwidacji należących do niej obiektów zasilanych węglem oraz zwiększenie zdolności produkcyjnych w zakresie energii słonecznej i wiatrowej, przy czym EBOR objął prawie jedną czwartą emisji.

Za sprawą litewskiej emisji obligacji, będącej pierwszą zieloną obligacją wyemitowaną przez przedsiębiorstwo energetyczne, oraz pływającej morskiej platformy wiatrowej finansowanej w Albanii, Europa Wschodnia niewątpliwie staje się miejscem innowacji i wielu zmian.

Podczas gdy wiele gospodarek Europy Zachodniej ma dobrze rozwiniętą infrastrukturę zielonej energii, Europa Wschodnia ma znacznie więcej do zrobienia na tym polu. W porównaniu do 13 regionów z Europy Zachodniej, Polska i Węgry to jedyne kraje, które znalazły się w pierwszej czterdziestce rankingu RECAI.

Ten apetyt na zmiany będzie bardzo potrzebny w nadchodzących latach, ponieważ cele UE w zakresie redukcji emisji dwutlenku węgla stają się coraz bardziej ambitne, a potrzeba ich realizacji coraz bardziej nagląca. Podczas gdy wiele gospodarek Europy Zachodniej posiada dobrze rozwiniętą infrastrukturę zielonej energii, Europa Wschodnia ma jeszcze długą drogę do pokonania. Polska i Węgry to jedyne kraje - w porównaniu z 13 regionami z Europy Zachodniej - które znalazły się w pierwszej czterdziestce rankingu RECAI.

W 2020 roku cel UE w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych do 2030 roku został podniesiony z 40% do 55% poziomu z 1990 roku. Chociaż takie ambicje mogą mieć zasadnicze znaczenie dla utrzymania zmian klimatycznych w możliwych do opanowania granicach, będą one stwarzać znaczne trudności dla gospodarek takich jak Polska, w dużej mierze zależnych od energii węglowej.

Kwestia tego, czy gaz ziemny jest akceptowalny jako paliwo przejściowe, może przesądzić o transformacji w krajach o surowych zimach, które polegają na miejskich systemach ciepłowniczych. Bez możliwości szybkiego przestawienia się na znacznie mniej emisyjny gaz ziemny, systemy te będą miały trudności z szybkim osiągnięciem znaczących redukcji emisji.

Ambicje UE są jednak wspierane przez Europejski Zielony Ład, który ma pomóc krajom i regionom w budowie niezbędnej infrastruktury. Komisja Europejska utworzyła Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji (Just Transition Fund) o wartości prawie 17,5 mld euro (20,7 mld dolarów). Celem jest wsparcie dywersyfikacji gospodarczej w regionach, które najmocniej odczują skutki dekarbonizacji i pomoc w przekwalifikowaniu siły roboczej dotychczas aktywnej zawodowo w przemyśle.

Polska ma być największym beneficjentem Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji, z proponowaną dotacją w wysokości 3,5 mld euro (4,1 mld dolarów).

Sygnały od rządów na tym nowym rynku są pozytywne, a za sprawą większego wsparcia ze strony instytucji UE, region cieszy się większym zainteresowaniem ze strony uznanych inwestorów. Badają oni jego możliwości po raz pierwszy lub już bardziej szczegółowo. 

(Chapter breaker)
1

Rozdział 1 – Polska

Energetyka wiatrowa zyskuje na znaczeniu i staje się w Polsce alternatywą dla węgla

Technologia ma ogromny potencjał Dzięki idealnym warunkom wzdłuż wybrzeża Bałtyku.

Polska, gospodarczy lider regionu, jest również czołowym emitentem dwutlenku węgla. W 2020 r. energia elektryczna pochodząca z węgla stanowiła 70% wytwarzanej energii elektrycznej, co oznacza spadek z 74% w roku poprzednim. Ponieważ górnictwo węglowe zatrudnia bezpośrednio około 80 000 osób, a prawdopodobnie tyle samo jest pośrednio zależnych od tej branży, zamknięcie kopalni do 2049 roku - do czego zobowiązał się rząd - jest ogromnym przedsięwzięciem

Wsparcie z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji jest oczywiście pomocne, ale poglądy rządu w kwestii transformacji zmieniają się przede wszystkim dzięki wewnętrznej presji politycznej. Krajowe protesty dotyczące lokalnej jakości powietrza dołączyły do głosów na temat zmian klimatycznych zarówno w kraju, jak i za granicą. Wiele starszych elektrowni węglowych zbliża się do końca swojej działalności, w związku z czym rząd poszukuje alternatyw.

Paliwo jądrowe jest jedną z rozważanych opcji, ale proces wdrażania jest długi i kosztowny, przy czym to rozwiązanie nie i tak nie pozostaje obojętne dla środowiska. Z drugiej strony, energia wiatrowa jest stosunkowo łatwiejsza do zainstalowania i coraz bardziej popularna wśród inwestorów.

"Dekadę temu ludzie uważali energię odnawialną za nieefektywną, zbyt kosztowną" - mówi Zieliński. "Ale energia odnawialna jest teraz konkurencyjna cenowo, szczególnie dla krajów i regionów UE, które są częścią unijnego systemu handlu emisjami".

Polska linia brzegowa Bałtyku oferuje duży potencjał dla morskiej energetyki wiatrowej, ponieważ ma silne, stałe wiatry nad płytkimi wodami ze słabymi pływami, co stwarza idealne ku temu warunki. Po wprowadzeniu systemu kontraktów różnicy kursowej (CfD), gwarantującego inwestorom stabilne dochody, polski rząd odnotował ogromne zainteresowanie inwestorów morską energetyką wiatrową. Przykładowo Northland Power, Equinor i Ørsted ogłosiły partnerstwo z polskimi firmami w celu budowy mocy produkcyjnych na Morzu Bałtyckim.

System cenowy jest istotnym elementem wdrażania w Polsce, czy w jakimkolwiek innym kraju, przejścia na energię odnawialną, dodaje Zieliński. "Dobrze zaprojektowany i wprowadzony system CfD robi wielką różnicę" - mówi.

Z kilkunastoma projektami farm wiatrowych rozważanymi na polskim obszarze Morza Bałtyckiego, istnieje potencjał wygenerowania jednej czwartej polskiego zapotrzebowania na energię do 2040 roku. Aby jednak tak się stało, inwestorzy muszą mieć pewność, że zaangażowanie rządu w energetykę odnawialną jest wiarygodne. Jednym ze sposobów, aby to udowodnić, byłoby złagodzenie przeszkód regulacyjnych dla innych sektorów zielonej energii, takich jak lądowa energetyka wiatrowa. Przykładowo w 2016 r. rozporządzenie zakazujące umieszczania turbin wiatrowych w pewnej odległości od budynków znacznie zahamowało rozwój tego sektora. Obecnie oczekuje się, że ograniczenie to zostanie cofnięte, dzięki czemu farmy wiatrowe będą dozwolone, o ile będą miały poparcie lokalnej społeczności. Zapewniłoby to jednocześnie inwestorów, że energia odnawialna jest mile widziana przez polski rząd.

Ostatnie aukcje na farmy wiatrowe pozwoliły na uzyskanie 6 GW mocy, która powinna zostać co najmniej podwojona w następnej turze. Dzięki temu całkowita moc morskiej energetyki wiatrowej do 2030 roku wyniesie 10 GW-12 GW. Jednakże, w związku z koniecznością dążenia przez polski rząd do neutralności węglowej, przyszłe plany mogą ulec zmianie.

"Ścieżka transformacji wymaga jeszcze dopracowania" - mówi Maciej Markiewicz, Senior Manager w Ernst & Young Sp. z .o. Consulting - "ale kierunek jest dobry".

Mimo to, zyskanie dostępu do tej prężnie rozwijającej się branży nie jest łatwe, szczególnie dla inwestorów na publicznym rynku kapitałowym.

"Całkowite przejście z 70% udziału węgla jest ogromnym przedsięwzięciem," mówi Eglé Fredriksson, doradca ds. portfela w East Capital, szwedzkiej firmie zarządzającej aktywami, specjalizującej się w rynkach wschodzących i granicznych.

"Nasze zainteresowanie związane jest głównie ze stopniem płynności sektora". Mimo że gigantyczna państwowa spółka PGE jest notowana na giełdzie, przez co stosunkowo płynna, Fredriksson jest ostrożny.

„Spółka jest odpowiedzialna za całą transformację, więc mamy pewne obawy dotyczące ochrony inwestorów mniejszościowych. Przykładowo o to, kto pokryje koszty transformacji". Istnieją też mniejsze spółki energetyczne, ale nie są notowane na tyle często, aby były atrakcyjne dla menedżera zarządzającego aktywami, który chciałby utrzymać elastyczny portfel. Na razie więc Polska pozostaje dla East Capital rynkiem typu "czekaj i obserwuj".

(Chapter breaker)
2

Rozdział 2 – Kraje bałtyckie

Litwa, Łotwa i Estonia nadal dążą do niezależności energetycznej

Kraje bałtyckie potrzebują inwestycji w infrastrukturę, aby dostosować swoje sieci elektroenergetyczne do reszty Europy.

Kraje bałtyckie - Litwa, Łotwa i Estonia - również mogą skorzystać z boomu na morską energetykę wiatrową na Bałtyku, ale mają swoje wewnętrzne wyzwania.

Chociaż kraje te są obecnie połączone z innymi rynkami UE za pomocą pierścienia bałtyckiego (Baltic Ring) - systemu połączeń międzyrynkowych - są one nadal zsynchronizowane z rynkami Rosji i Białorusi, a nie UE. Zatem proces odłączenia od rosyjskiego i białoruskiego systemu elektroenergetycznego wciąż trwa i ma się zakończyć w 2025 roku, kiedy to wszystkie trzy kraje bałtyckie zostaną zsynchronizowane z siecią Europy kontynentalnej.

Poprawa efektywności energetycznej i odchodzenie gospodarek od przemysłu wysokoemisyjnego ułatwiły tym krajom obniżenie emisji, ale niezależność energetyczna wciąż nie została osiągnięta.

Problemy, z jakimi borykała się Litwa, sprawiły, że wyprzedziła swoich sąsiadów - państwo zgodziło się na likwidację elektrowni atomowej w Ignalinie, siostrze Czarnobyla, co stanowiło warunek jej przystąpienia do UE. To sprawiło, że Litwa jest w znacznym stopniu uzależniona od importu energii, którego dwie trzecie pochodzi z Rosji. Dążenie zarazem do niezależności energetycznej i neutralności węglowej doprowadziło do powstania ambitnego krajowego planu energetycznego, zakładającego wytwarzanie wewnątrz kraju 70% energii elektrycznej do 2030 r. i całkowitą niezależność energetyczną do 2050 r.

Jeśli chodzi o wspomnianą produkcję własną, rząd Litwy dąży do tego, aby do 2030 r. 45% zużywanej energii elektrycznej i aż 90% energii cieplnej było wytwarzane ze źródeł odnawialnych, a do 2050 r. - 100% z obydwu.

Przy tak ambitnych celach Litwa będzie prawdopodobnie bardzo aktywnym rynkiem odnawialnych źródeł energii w nadchodzących dziesięcioleciach.

Łotwa i Estonia być może wcześniej nie odczuwały takiej presji jak Litwa, aby stać się krajami o zrównoważonym rozwoju, jednak obecnie ulega to zmianie. Estonia jest nadal w dużym stopniu uzależniona od wysokoemisyjnej ropy łupkowej, więc ograniczenie emisji do 2030 r. będzie wymagało szybkiej zmiany. Biomasa będzie prawdopodobnie w centrum uwagi, skoro największy europejski producent peletów z biomasy, Graanul Invest, ma siedzibę właśnie w Tallinie.

Chociaż biomasa znalazła się pod ostrzałem aktywistów klimatycznych kwestionujących jej zrównoważony charakter, ostatnie postępy w technologii i tworzeniu peletów, które spalają się w sposób bardziej ekologiczny, pozwoliły na uznanie jej przez UE za paliwo ekologiczne.

Dzięki znacznej mocy elektrowni wodnych, 40% całkowitego zużycia energii na Łotwie pochodzi już ze źródeł odnawialnych, a do 2030 r. państwo to zamierza osiągnąć poziom 50%. Będzie to oznaczało rozszerzenie wykorzystania energii wiatrowej i biomasy w całej mieszance paliw, przy wykorzystaniu atutów geograficznych Łotwy - wybrzeża Bałtyku i ponad 50% pokrycia lasami.

(Chapter breaker)
3

Rozdział 3 – Inne rynki

Rumunia i Węgry cieszą się dużym zainteresowaniem branży energetyki słonecznej.

Warunkiem koniecznym do rozwoju międzynarodowych inwestycji, jest dopracowanie ram regulacyjnych i usunięcie przeszkód.

Wielkość i różnorodność regionu prowadzi do podzielonego obrazu, z zasobami naturalnymi ukierunkowanymi na energię wiatrową na północy, energię słoneczną na południu i zasoby hydroenergetyczne skoncentrowane w regionie alpejskim. Przy szybko malejących kosztach urządzeń do pozyskiwania energii słonecznej, nowe moce produkcyjne w tym obszarze szybko rosną, a inwestycje napływają do takich krajów jak Rumunia i Węgry.

Chociaż ostatnie aukcje na Węgrzech dotyczące wytwarzania energii słonecznej były nadmiernie obłożone, co wskazuje na duże zainteresowanie tym rynkiem ze strony międzynarodowych inwestorów, nadal istnieją pewne przeszkody. Jeśli zainteresowanie międzynarodowe ma dalej rosnąć, należy poprawić ramy regulacyjne, w tym kwestię podatku wspierającego mniejszych krajowych producentów ciepła. Niedawne nałożenie kolejnych barier pozataryfowych w ramach zmian związanych z kryzysem COVID-19 - w tym ściślejszej kontroli inwestycji zagranicznych pod pretekstem "bezpieczeństwa narodowego" - wzbudzi wśród inwestorów ostrożność.

Spośród krajów Europy Wschodniej, Rumunia jest liderem w zakresie energii odnawialnej, a znaczna produkcja energii wodnej pomogła jej osiągnąć cel w zakresie OZE na rok 2020 (24% produkcji) kilka lat przed terminem.

Aby osiągnąć cel 30,7% do 2030 roku, Rumunia planuje dodać około 7 GW nowych mocy ze źródeł odnawialnych, z czego ponad połowa będzie prawdopodobnie pochodzić z projektów solarnych.

Już w ostatniej dekadzie w regionie Europy Wschodniej wywierano presję na zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii, ale w ciągu najbliższych kilku lat presja ta ulegnie znacznemu nasileniu. Chociaż unijny cel zmniejszenia emisji o 55% do 2030 r. jest projektem obejmującym całą UE - co oznacza, że niektóre kraje będą mogły działać nieco wolniej - to termin osiągnięcia neutralności węglowej do 2050 r. nie pozwala na jakąkolwiek bezczynność.

Dzięki wsparciu UE i rządów krajowych, rynki Europy Wschodniej już teraz pokazują, że są w stanie znaleźć innowacyjne i ambitne sposoby na osiągnięcie celu. Sieci dystrybucyjne są modernizowane, technologia jest rozwijana, a instrumenty finansowe są projektowane w miarę jak każdy kraj pokonuje swoje wewnętrzne przeszkody gospodarcze, społeczne i polityczne na drodze do ekologicznej przyszłości.

Ukraiński krach odnawialnych źródeł energii

Ukraina ma ogromny potencjał w zakresie energii odnawialnej (zarówno słonecznej, jak i wiatrowej), dzięki swojemu ogromnemu, słabo zaludnionemu terytorium i niezawodnym nasłonecznieniem oraz stałymi wiatrami. UE widziała w niej potencjalnie znaczącego dostawcę zielonej energii, ale zamiast tego największa firma energetyczna Ukrainy, DTEK, chce zbudować 1 GW elektrowni odnawialnych poza krajem, głównie w UE.

Przyczyną tego stanu rzeczy jest załamanie się systemu gwarancji dla inwestorów. Ustanowiony w 2008 roku system taryf gwarantowanych (FIT), stworzył rządową agencję o nazwie Gwarantowany Nabywca, aby zapewnić inwestorów, że otrzymają zapłatę za swój produkt. Niestety, w 2019 r. zabrakło jej pieniędzy, więc deweloperzy nie otrzymali zapłaty.

Nie udało się jeszcze zawrzeć ugody negocjowanej z udziałem UE, a inwestorzy stali się bardzo sceptyczni wobec rynku.

Nawet jeśli dojdzie do porozumienia i zostanie wprowadzony atrakcyjny i niezawodny system cenowy dla energii odnawialnej, Ukraina nadal będzie miała problemy z osiągnięciem swojego potencjału jako producent zielonego wodoru.

W idealnych warunkach wodór jest transportowany z miejsca produkcji do miejsca wykorzystania rurociągiem. W przypadku braku takiego połączenia, może być transportowany transportem drogowym w cysternach do przewozu cieczy kriogenicznych lub naczepach rurowych do przewozu gazów.

"Problemem jest brak sieci połączeń potrzebnych do dystrybucji" - mówi Maciej Markiewicz. "Musiałby on być importowany w pojazdach".

Ponadto, dodaje, wielu inwestorów odstrasza niestabilne środowisko polityczne Ukrainy. 

RECAI 58th, October 2021 

Pełna wersja raportu (EN)

Pobierz

Podsumowanie

Kraje i regiony Europy Wschodniej znajdują się pod coraz większą presją, aby zwiększyć udział odnawialnych źródeł energii i zagwarantować, że unijny termin osiągnięcia neutralności węglowej do 2050 roku nie zostanie przekroczony. Każdy obszar pokonuje swoje własne przeszkody gospodarcze, społeczne i polityczne na drodze do ekologicznej przyszłości, modernizując sieci dystrybucyjne, rozwijając technologię i opracowując instrumenty finansowe wspierające przejście na gospodarkę niskoemisyjną.

Informacje

Autor Jarosław Wajer

EY Polska, Consulting, Partner, Lider Działu Energetyki w Polsce oraz regionie CESA

Jarosław z entuzjazmem wspiera najlepszych liderów i firmy osiągające najlepsze wyniki w procesie przekształceń.