Globalnie najsilniejszą branżą okazał się przemysł, którego oferty stanowiły 24 proc. wszystkich IPO. Na drugim miejscu znalazły się produkty konsumpcyjne oraz handel (18 proc.), a trzecią pozycję zajął sektor technologii, mediów, rozrywki i telekomunikacji (17 proc.). Napięcia geopolityczne oraz ryzyko związane z naruszaniem łańcuchów dostaw przyspieszyły procesy przenoszenia produkcji do innych państw, co pobudziło inwestycje w krajową produkcję i zaawansowane technologie. Rządowe programy infrastrukturalne oraz rosnące wydatki na obronność dodatkowo wspierały innowacje przemysłowe. Mimo niewielkiego spadku liczby ofert w sektorze technologii, ich wartość wzrosła o 19 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.
W przypadku funduszy Private Equity również zauważono wstrzemięźliwość w wychodzeniu z inwestycji. Badanie EY „Gotowość wyjścia z inwestycji 2025” wykazało, że 78 proc. funduszy PE posiada aktywa wykraczające poza typowy, pięcioletni horyzont czasowy. Wyraźnym wskaźnikiem zmiany jest także to, że w Europie na giełdę wchodzą coraz starsze spółki. Mediana ich wieku wzrosła do 29 lat w pierwszej połowie 2025 roku, w porównaniu z 15 latami w 2021 roku na głównych rynkach i 11 latami na rynkach młodszych. Większa dojrzałość firm zapewnia inwestorom dostęp do stabilniejszych przedsiębiorstw, ale znaczna część ich rozwoju miała miejsce poza domeną publiczną.
W pierwszej połowie 2025 roku aktywność transgranicznych ofert publicznych osiągnęła rekordowy poziom, stanowiąc 14 proc. wszystkich transakcji na świecie, w porównaniu z zaledwie 6 proc. dziesięć lat temu. Ich wartość spadła z rekordowego poziomu 340–400 milionów USD w latach 2020–2021 do zaledwie 20–40 milionów USD. Dane historyczne z ostatnich pięciu lat pokazują, że zarówno duże, jak i średnie transgraniczne IPO osiągały wyniki gorsze od krajowych ofert. Głównym rynkiem docelowym były Stany Zjednoczone, które przyciągnęły 93 proc. globalnych transgranicznych ofert publicznych. W rezultacie zagraniczni emitenci stanowią 62 proc. wszystkich notowań w Stanach Zjednoczonych, a na czoło wysuwają się przedsiębiorstwa z Chin i Singapuru.
„To się może jednak zmienić, ponieważ osłabienie dolara amerykańskiego oraz cykl obniżek stóp procentowych mogą zachęcić do poszukiwania możliwości w Azji i Europie. Giełdy światowe wzmacniają swoją pozycję konkurencyjną poprzez uproszczenie regulacji, modernizację infrastruktury transakcyjnej oraz poszerzenie puli inwestorów, aby przyciągnąć międzynarodowych emitentów” – mówi Anna Zaremba.
Eksperci EY przewidują, że w drugiej połowie roku światowe rynki kapitałowe będą stopniowo absorbować wstrząsy polityczne i geopolityczne, które coraz częściej uwzględniane są w wycenach aktywów. Jesień może okazać się kluczowym testem także dla Europy, gdzie zaplanowano kilka głośnych debiutów.