- Dane EY dotyczące bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Europie pokazują zachodzące zmiany strukturalne. Kapitał inwestycyjny przesuwa się obecnie w stronę AI, obronności czy energetyki niskoemisyjnej. Na znaczeniu zyskują projekty budujące odporność, rozwój technologiczny i bezpieczeństwo łańcuchów dostaw. Choć napięcia geopolityczne nadal negatywnie wpływają na skalę inwestycji, a globalizacja coraz częściej ustępuje miejsca geopolityce, to w dłuższej perspektywie Europa pozostaje atrakcyjnym kierunkiem dla inwestorów. 60% respondentów badania EY spodziewa się wzrostu jej atrakcyjności inwestycyjnej w ciągu najbliższych trzech lat, co potwierdza utrzymujące się zaufanie do europejskich gospodarek - mówi Jacek Kędzior, Partner Zarządzający EY Polska i Partner Zarządzający Regionem Europy Centralnej.
Ostrożność inwestorów w krótkim terminie, optymizm w długim
Obecne decyzje inwestorów charakteryzuje wyraźna ostrożność, jednak nie przekłada się ona na trwałe pogorszenie oceny Europy. Odsetek firm planujących nowe inwestycje w najbliższym roku spadł do 54%, z poziomu 59% rok wcześniej, co potwierdza krótkoterminowe obawy. Jednocześnie aż 60% przedsiębiorstw oczekuje, że atrakcyjność Europy wzrośnie w perspektywie najbliższych trzech lat.
Warto zwrócić uwagę, że choć amerykańskie inwestycje w Europie są nadal najliczniejsze ze wszystkich, to wykazują spadkowy trend. Również niemieckie przedsiębiorstwa realizują na Starym Kontynencie mniej projektów niż w latach ubiegłych. W latach 2019-2025 udział amerykańskich inwestycji zmniejszył się o 38%, a wśród niemieckich inwestycji ten spadek wynosi 28%. Te lukę – przynajmniej w obszarze tworzonych miejsc pracy – wypełniają firmy azjatyckie. Największy procentowy wzrost udziału w inwestycjach w Europie osiągnął Singapur – ze wzrostem r/r o 117%, co przełożyło się na 4713 nowych miejsc pracy.
– Inwestorzy nie wycofują się z Europy, lecz przyjmują bardziej selektywną i wyczekującą postawę. W krótkim okresie ważą przede wszystkim koszty energii i pracy oraz wyzwania podatkowe. W dłuższej perspektywie o atrakcyjności inwestycyjnej nadal decydują jednak fundamenty: skala rynku, potencjał wzrostu gospodarczego, jakość infrastruktury i stabilność instytucjonalna. Na geopolitykę mamy ograniczony wpływ, ale możemy wzmacniać konkurencyjność Europy tam, gdzie wciąż mamy realne narzędzia: w kompetencjach, technologii i jakości otoczenie inwestycyjnego – podsumowuje Mateusz Pociask.
O badaniu
Badanie EY Atrakcyjność Inwestycyjna Europy 2025 składa się z dwóch części. Pierwsza to dane ilościowe gromadzone w ramach EY European Investment Monitor (EIM), we współpracy z OCO, dotyczące inwestycji zagranicznych ogłoszonych w 47 krajach Europy w 2025 r., w wyniku których powstają miejsca pracy i otwierane są nowe placówki. Z badania wyłączone są następujące kategorie projektów inwestycyjnych: fuzje i przejęcia (M&A) oraz joint ventures (chyba że skutkują one powstaniem nowych obiektów lub nowych miejsc pracy); umowy licencyjne; obiekty handlowe i rekreacyjne, hotele oraz nieruchomości; usługi użyteczności publicznej; działalność wydobywcza; inwestycje portfelowe (emerytury, ubezpieczenia i fundusze finansowe); inwestycje w fabryki oraz inne inwestycje związane z odtworzeniem produkcji oraz organizacje non-profit. Drugą część stanowią wyniki badania przeprowadzone przez firmę Longitude na zlecenie EY wśród 500 światowych liderów biznesu w okresie od 11 lutego do 30 marca 2026 r.