EY oznacza globalną organizację i może odnosić się do jednej lub więcej firm członkowskich Ernst & Young Global Limited, z których każda stanowi odrębny podmiot prawny. Ernst & Young Global Limited, brytyjska spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, nie świadczy usług na rzecz klientów.
Jak EY może pomóc
-
Istotność bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej rośnie wraz ze wzrostem zagrożeń atakami hybrydowymi i terrorystycznymi. Jak zapewnić ochronę infrastruktury krytycznej i zgodność z ustawą o zarządzaniu kryzysowym?
Przeczytaj więcej -
Zapewnij ochronę sygnalistów zgodnie z prawem. Wdrożenie kanałów zgłaszania, ochrony i procedur. Skontaktuj się z nami, aby dowiedzieć się więcej o whistleblowing!
Przeczytaj więcej -
Dowiedz się jak EY Virtual Compliance Officer może wesprzeć pracę działu compliance w Twojej organizacji.
Przeczytaj więcej -
Etyka i compliance to fundamenty zdrowych relacji biznesowych. Poznaj nasze rozwiązania wspierające zarządzanie zgodnością i budowanie etycznej kultury organizacyjnej.
Przeczytaj więcej
W tym roku, pierwszy raz od dekady wskaźniki percepcji korupcji w Unii Europejskiej pogorszyły się. Skandale i powiązania z biznesem podważają zaufanie do instytucji publicznych. Tymczasem Bruksela dopina nową dyrektywę antykorupcyjną, która ma ujednolicić definicje przestępstw, a także zaostrzyć kary. Skąd więc rozbieżność między ambitnym prawem a pogarszającą się praktyką? Dane z lat 2024-2025 oraz analiza obowiązujących regulacji i mechanizmów egzekucji pokazują, że problem leży w systemie, kulturze, zasobach i lukach prawnych - a nie tylko w braku przepisów.
Indeks CPI (Indeks Percepcji Korupcji) mierzy percepcję korupcji w sektorze publicznym, opierając się na źródłach eksperckich. Jest więc barometrem instytucjonalnym, a nie miernikiem ugruntowanym w twardych danych. Dlatego aby uzyskać pełniejszy obraz sytuacji, warto łączyć CPI z danymi operacyjnymi i wskaźnikami rzeczywistych działań, jak akty oskarżenia czy odzyskiwanie aktywów. Dopiero takie podejście pozwala na rzetelne wnioski. Według danych Eurostat, w ostatnim pomiarze średnia wartość CPI dla państw UE po raz pierwszy od dekady spadła z poziomu 64 (utrzymywanego od 2015 r.) do 62 punktów. Spadek objął również największe gospodarki Unii. [1]
Europejska Prokuratura (EPPO) podsumowując rok 2024, wskazuje na wzrost wykrytych nieprawidłowości, który przekłada się na 2.666 prowadzonych dochodzeń, €24,8 mld szacowanych szkód dla interesów finansowych UE, 205 aktów oskarżenia, a także na €849 mln zabezpieczonych aktywów. Analiza struktury spraw wskazuje na dominację oszustw VAT oraz oszustw związanych z dotacyjami. Co istotne, zaledwie 1,7% zgłoszeń pochodzi z instytucji UE, gdzie reszta napływa głównie od podmiotów prywatnych oraz władz krajowych, co uwidacznia bariery w wykrywaniu i przekazywaniu sygnałów na poziomie unijnym. [2]
Transparency International wskazuje na jeden z czynników sprzyjających wzrostowi korupcji, jakim są bariery we współpracy transgranicznej. Wśród przeszkód wymienia się niedobory budżetowe, brak zaawansowanych narzędzi analitycznych do łączenia danych finansowych i przetargowych, problemy w komunikacji między jednostkami FIU (Financial Intelligence Units) a prokuraturami, a także słabo rozwinięte kanały zgłoszeń. Bez realnego wzmocnienia zasobów i technologii śledczej, nowe przepisy pozostaną jedynie pustą deklaracją. [3]
Percepcja obywateli dotycząca tego, że „biznes i polityka są zbyt blisko powiązane” (75%), tworzy klimat normalizacji wpływów. [4] Rozproszenie regulacji dotyczących lobbingu i finansowania polityki, wąskie definicje lobbyistów (np. w Polsce) oraz brak obowiązku rejestracji (np. w Holandii) sprzyjają zjawisku „forum shopping”, czyli wybieraniu jurysdykcji o najłagodniejszych standardach. Z kolei skandale z zarzutami dotyczącymi upominków oraz przelewów wobec obecnych i byłych przedstawicieli instytucji unijnych, mogą wskazywać na potrzebę przeprowadzenia w tych instytucjach głębszych reform w kontekście etyki i unikania kosmetycznych zmian, które nie zniechęcają sprawców.
Po stronie prawa karnego nacisk części państw na złagodzenie pojęcia „nadużycia władzy” pokazuje, jak łatwo harmonizację zastępuje „niezbędne minimum”, które może nie zapewniać skutecznego efektu odstraszającego. [5]
W tle toczy się także walka o wolność wypowiedzi w kontekście Anti‑SLAPP. Orzeczenia i regulacje z 2025 r., zwiększają presję na firmy, by nie tłumiły krytyki pozwami zniechęcającymi. [6] W sferze compliance, rok 2025 okrzyknięto „Rokiem Sygnalisty”. Firmy w UE oraz globalnie, inwestują w anonimowe kanały zgłoszeń, szkolą menedżerów i dokumentują brak działań odwetowych, także pod wpływem trendów z USA, m.in. pilotażowego programu nagród DOJ. [7]
Wdrażanie regulacji to dopiero początek. W praktyce część przepisów nie działa zgodnie z założeniami, dlatego konieczna jest analiza zgłaszanych luk prawnych, aby zapobiegać nadużyciom i zapewnić skuteczność regulacji. Jednym z przykładów jest dyrektywa o ochronie sygnalistów. Mimo formalnego zakończenia implementacji w połowie 2024 r., Komisja Europejska w raporcie z września 2024 r. wskazuje na niepełną transpozycję oraz istotne braki w niektórych państwach członkowskich, w tym w zakresie ochrony sygnalistów i mechanizmów przeciwdziałania odwetowi. Takie niedociągnięcia utrwalają kulturę milczenia, zamiast wzmacniać system zapobiegania nadużyciom. [8]
W kontekście nowych regulacji, po wielomiesięcznych negocjacjach, 2 grudnia 2025 r. Rada UE i Parlament Europejski osiągnęły wstępne porozumienie w sprawie nowego prawa antykorupcyjnego. [9] Geneza pakietu sięga propozycji Komisji z 3 maja 2023 r., która miała, rozszerzyć katalog przestępstw o nadużycie władzy i utrudnianie działania wymiaru sprawiedliwości, wydłużyć okres przedawnienia oraz doposażyć organy w narzędzia niezbędne do prowadzenia działań dochodzeniowych. [10] Dyrektywa przewiduje, m.in. ujednolicenie definicji przestępstw (łapownictwo publiczne i prywatne, sprzeniewierzenie, handel wpływami, utrudnianie wymiaru sprawiedliwości), minimalne sankcje (3-5 lat pozbawienia wolności) oraz dotkliwe kary dla przedsiębiorstw (maksymalnie 3-5% globalnego obrotu lub €24-40 mln, w zależności od czynu). To skok jakościowy wobec rozproszenia standardów w państwach członkowskich. [11] Dla międzynarodowych organizacji może to oznaczać potrzebę wyrównania programów zgodności do najwyższego wspólnego mianownika, uwzględniając również funkcjonujące już regulacje antykorupcyjne takie jak UKBA, FCPA, Sapin II, i biorąc pod uwagę potencjalne różnice w transpozycji dyrektywy do przepisów krajowych. [12]
Droga do harmonizacji nie jest jednak prosta. W 2024–2025 r. spór o „nadużycie władzy” rozbił negocjacje. Część państw (m.in. Włochy, Niemcy) domagała się wyłączenia tej kategorii z katalogu przestępstw albo jej administracyjnego złagodzenia. Włochy dodatkowo w 2024 r. same depenalizowały nadużycie władzy, co uczyniłoby z dyrektywy twardy test politycznej woli odwrócenia takiej decyzji. [13]
Percepcja korupcji w UE może rosnąć, bo sama litera prawa, choć coraz lepsza, nie domyka czterech kluczowych wymiarów jakimi są: egzekucja (zasoby, kompetencje, narzędzia), kultura (etyka i sankcje, również w instytucjach politycznych), system (spójność standardów między państwami) oraz luki prawne (nieefektywność regulacji). Ten rok przynosi szansę na zmianę poprzez postęp prac nad dyrektywą antykorupcyjną, a także wzmocnienie EPPO, jednak testem prawdziwej skuteczności będzie ich wdrożenie: jednolite, twarde definicje, realna ochrona sygnalistów, interoperacyjność danych i odwaga polityczna, by nie rozmiękczać najbardziej wrażliwych przepisów. Dopiero to może przełożyć się na poprawę zarówno w statystykach, jak i w percepcji obywateli.
Współautorką tekstu jest Weronika Pęciak.