Dotychczasowy wzrost polskiego PKB był wspierany przez zwiększenie realnych dochodów, ekspansywną politykę fiskalną, wydatki w ramach programu KPO, a także inwestycje zbrojeniowe. Słabsze tempo wzrostu polskiej gospodarki w 2027 roku będzie spowodowane ustabilizowaniem się inwestycji publicznych– mówi autor „European Economic Outlook” dr Marek Rozkrut, partner EY i główny ekonomista na Europę i Azję Środkową.
Zdaniem Rozkruta konieczne będzie także uwzględnianie demografii, bo spadek liczby ludności w wieku produkcyjnym będzie ograniczać podaż siły roboczej, obniżając tym samym potencjalne tempo wzrostu PKB, nawet jeśli wzrost wydajności nadal będzie znacznie szybszy niż w Europie Zachodniej.
Inflacja w Polsce obniżyła się do 2,2% w styczniu 2026 r. Spadek inflacji w ostatnich miesiącach wynika m.in. z hamowania dynamiki cen żywności oraz spadku cen energii na świecie, co przekłada się na ceny również w kategoriach bazowych. Przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie ekonomiści EY przewidywali, że presja cenowa ustabilizuje się, a inflacja wyniesie średnio 2,5% w 2026 r. i 2,3% w 2027 r. Natomiast w 2028 r. może nastąpić wzrost, jeśli wejdzie w życie rozszerzenie systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS), co prawdopodobnie przełoży się na wzrost cen energii.
Efektem spadającej inflacji jest obniżanie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie można było oczekiwać dwóch kolejnych obniżek o 25 punktów bazowych w marcu i kwietniu, po czym stopa referencyjna miałaby się ustabilizować na poziomie 3,5%. Obecnie, po marcowej obniżce i w warunkach podwyższonej niepewności geopolitycznej, RPP może wstrzymać się z kolejną decyzją do momentu pełniejszej oceny sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Europejska gospodarka
Perspektywy gospodarcze Europy na rok 2026 zależą od wielu czynników powodujących niepewność. Największe wyzwania to cła, napięcia geopolityczne i zmiany demograficzne. Czynnikami wspierającymi wzrost będą z kolei polityka fiskalna oraz AI. W 2025 r. dynamikę PKB w strefie euro, która wyniosła 1,5%, mocno podbił wzrost o 13,3% w Irlandii. Odejmując ten wynik tempo wzrostu wyniosło 1%, co nadal oznaczało przyspieszenie względem 2024 r. (0,8%). Ze względu na hamowanie w Irlandii, wzrost PKB w 2026 r. spowolni do 1,3%, ale już rok później przyspieszy do 1,4% oraz 1,5% w latach 2028-29.
W ostatnich kwartałach w Europie nieco spowolniła zarówno prywatna konsumpcja, jak i wydatki rządowe. Jednocześnie spadek stóp procentowych zaczął się przekładać na stopniowe ożywienie inwestycji. Mimo amerykańskich ceł, zaczął rosnąć też eksport, choć ze względu aprecjację euro i zmniejszoną konkurencyjność kosztową w stosunku do Chin, udział Europy w światowym handlu nadal spadał – mówi Maciej Stefański, starszy ekonomista w Zespole Analiz Ekonomicznych EY.
Inflacja w strefie euro ustabilizowała się na poziomie bliskim 2%, choć jej poziom pozostał zróżnicowany pomiędzy krajami ze względu na rozbieżności w tempie wzrostu płac, cen regulowanych i podatków akcyzowych. W ciągu najbliższych dwóch lat presja inflacyjna w strefie euro powinna pozostać ograniczona, a inflacja bazowa i ogółem utrzymać się na poziomie bliskim 2%. Dynamika wzrostu cen może nieco wzrosnąć w 2028 r., jeśli system handlu ETS-ami zostanie rozszerzony.
Przy inflacji zbliżonej do celu i stabilnym wzroście PKB Europejski Bank Centralny utrzymuje stopę depozytową na stałym poziomie 2,0% od czerwca 2025 r. EY oczekuje, że stopy procentowe EBC pozostaną niezmienione, o ile wzrost gospodarczy w strefie euro nie osłabnie lub inflacja spadnie znacznie poniżej celu.
Największe ryzyka dla europejskiej i polskiej gospodarki
Według ekonomistów EY, najważniejsze są dwie kwestie: cła oraz geopolityka. Mimo wyroku amerykańskiego Sądu Najwyższego, który orzekł, że część dotychczasowych ceł była niezgodna z prawem, prezydent USA wykorzystał inne przepisy nakładając 10%-owe cła, które w najbliższym czasie mają wzrosnąć do 15%. Co prawda umowa handlowa między USA a UE zmniejszyła ryzyko eskalacji ceł, ale wstrząsy polityczne i prawne przyczyniają się do rosnącej niepewności, co wpływa na działalność przedsiębiorstw.
Podobnie jest z napięciami geopolitycznymi. Zespół Analiz Ekonomicznych szacuje, że w scenariuszu tymczasowego wzrostu cen ropy do ok. 80 dolarów za baryłkę oraz wzrostu cen gazu o ponad 30%, inflacja CPI w Polsce będzie wyższa w tym roku o 0,4 pkt proc., a wzrost PKB będzie niższy o 0,1 pkt proc. niż w scenariuszu sprzed wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Gdyby jednak konflikt dalej eskalował i się przedłużał, a ceny ropy wzrosły trwale powyżej 100 dolarów, inflacja może na początku 2027 r. wzrosnąć nawet do 7% r/r, a PKB być niższy niż w scenariuszu sprzed konfliktu o 1,7% w 2028 r.
Europa stoi przed strukturalnymi wyzwaniami w zakresie konkurencyjności, w tym wysokimi kosztami i starzejącą się siłą roboczą. W warunkach niekorzystnej demografii, konieczne są strategiczne inwestycje w technologie zwiększające wydajność, ale na razie nasz kontynent przegrywa wyścig w dziedzinie AI, zanim się w ogóle na poważnie rozpoczął – dodaje Rozkrut.