Dla biznesu oznacza to realne problemy. Przedłużające się postępowania utrudniają planowanie relokacji pracowników, obsadzanie kluczowych stanowisk, realizację projektów inwestycyjnych czy podejmowanie decyzji o długoterminowej obecności w Polsce. Szczególnie dotyczy to inwestorów, menedżerów, wysoko wykwalifikowanych specjalistów oraz członków ich rodzin.
Projektowana zmiana wychodzi więc naprzeciw oczekiwaniom biznesu. Ma zwiększyć pewność co do czasu trwania procedury i ograniczyć sytuacje, w których brak decyzji administracyjnej blokuje lub opóźnia decyzje biznesowe.
Z perspektywy pracodawców ważna jest nie tylko sama możliwość uzyskania zezwolenia, ale również przewidywalność całego procesu. Firmy planujące relokację pracownika do Polski muszą z wyprzedzeniem podejmować decyzje dotyczące rozpoczęcia pracy, zakwaterowania, podróży służbowych, statusu członków rodziny czy kontynuacji zatrudnienia po upływie ważności dotychczasowych dokumentów. Niepewność co do terminu zakończenia postępowania często przekłada się więc na koszty organizacyjne i ryzyka biznesowe.
W tym kontekście projekt ustawy można odczytywać jako próbę bardziej praktycznego dostosowania procedur imigracyjnych do potrzeb gospodarki.
Na czym ma polegać milcząca zgoda?
Mechanizm milczącego załatwienia sprawy jest już znany Kodeksowi postępowania administracyjnego. Polega on na tym, że w określonych sprawach brak działania organu w ustawowym terminie wywołuje skutek pozytywny dla strony.
W przypadku wspomnianego projektu oznaczałoby to, że jeżeli wojewoda nie wyda decyzji w sprawie zezwolenia na pobyt czasowy w terminie 60 dni, sprawa zostanie uznana za zakończoną zgodnie z wnioskiem cudzoziemca.
Nie będzie to jednak mechanizm automatyczny w każdej sprawie. Projekt przewiduje określone warunki oraz wyłączenia, szczególnie związane z bezpieczeństwem państwa i porządkiem publicznym.
Warto też pamiętać, że milcząca zgoda nie oznacza pełnej rezygnacji z postępowania administracyjnego. Organ nadal będzie musiał zweryfikować wniosek, dokumenty oraz spełnienie ustawowych przesłanek. Różnica polega na tym, że brak rozstrzygnięcia w określonym terminie może wywołać skutek korzystny dla cudzoziemca.
Kogo mogą objąć nowe przepisy?
Projekt zakłada, że nowe rozwiązanie będzie dostępne wyłącznie dla obywateli wybranych państw trzecich. Chodzi o państwa uznawane za kraje o niskim ryzyku migracyjnym oraz zadowalającym poziomie współpracy w zakresie bezpieczeństwa. Dodatkowym warunkiem ma być korzystanie przez obywateli tych państw z ruchu bezwizowego do Unii Europejskiej.
Lista państw ma zostać określona w rozporządzeniu Rady Ministrów. Na obecnym etapie nie jest więc jeszcze znana.
Można jednak ostrożnie zakładać, że — biorąc pod uwagę wskazane kryteria oraz wcześniejsze zapowiedzi dotyczące ewentualnego zwolnienia obywateli niektórych państw z obowiązku uzyskania zezwolenia na pracę — w kręgu potencjalnie objętych państw mogłyby znaleźć się m.in. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Kanada, Australia, Nowa Zelandia, Japonia, Korea Południowa czy ewentualnie Tajwan.
Należy jednak wyraźnie podkreślić, że jest to jedynie przypuszczenie. Opiera się ono na ogólnych kryteriach wskazanych w projekcie oraz na kierunku wcześniejszych zapowiedzi legislacyjnych. Ostateczna lista państw będzie znana dopiero po wydaniu odpowiedniego rozporządzenia.
Jakie sprawy mają być objęte zmianą?
Projekt ma dotyczyć postępowań o udzielenie zezwoleń na pobyt czasowy prowadzonych przez wojewodów, czyli spraw rozpatrywanych w pierwszej instancji.
Mechanizm może objąć większość typów zezwoleń na pobyt czasowy, w tym m.in. zezwolenia związane z pracą, prowadzeniem działalności gospodarczej, studiami czy pobytem z rodziną. Szczegółowy zakres będzie jednak zależał od finalnego brzmienia przepisów.
Nowe rozwiązanie nie ma natomiast obejmować postępowań odwoławczych prowadzonych przed Szefem Urzędu do Spraw Cudzoziemców. To istotne ograniczenie, ponieważ milcząca zgoda miałaby działać przede wszystkim na etapie postępowań wojewódzkich, gdzie w praktyce najczęściej dochodzi do największych opóźnień.
Bezpieczeństwo nadal priorytetem
Projekt przewiduje kilka istotnych zabezpieczeń. Milczące załatwienie sprawy nie nastąpi, jeżeli dane cudzoziemca znajdują się w Systemie Informacyjnym Schengen, w wykazie osób, których pobyt w Polsce jest niepożądany, albo jeżeli w toku weryfikacji zostanie zidentyfikowane zagrożenie dla bezpieczeństwa lub porządku publicznego.
Co istotne, kontrole bezpieczeństwa będą mogły być kontynuowane także po upływie 60 dni. Oznacza to, że cudzoziemiec może formalnie uzyskać zezwolenie na pobyt w wyniku milczącego załatwienia sprawy, ale karta pobytu zostanie wydana dopiero po pozytywnym zakończeniu odpowiednich sprawdzeń.
Jeżeli po milczącym zakończeniu postępowania zostaną ujawnione negatywne przesłanki, wojewoda będzie mógł cofnąć zezwolenie. Projekt zakłada, że taka decyzja mogłaby być natychmiast wykonalna.
W praktyce oznacza to, że nowe rozwiązanie ma przyspieszyć postępowania, ale nie kosztem rezygnacji z kontroli bezpieczeństwa.
Praktyka wojewodów będzie kluczowa
Na ostateczną ocenę projektu należy oczywiście poczekać do czasu opublikowania konkretnych przepisów oraz zakończenia procesu legislacyjnego. Na tym etapie nie można wykluczyć, że projekt ulegnie jeszcze zmianom, zarówno w zakresie katalogu spraw objętych nowym mechanizmem, jak i warunków jego stosowania.
Szczególnie ciekawa będzie praktyka wojewodów. Organy prowadzące postępowania pobytowe nie stosowały dotychczas powszechnie instytucji milczącej zgody. Będzie to więc rozwiązanie nowe nie tylko dla cudzoziemców i pracodawców, ale również dla samej administracji.
Na tym etapie pojawiają się również praktyczne pytania, na które być może odpowiedź poznamy dopiero wraz z publikacją szczegółowych przepisów. Istotne będzie m.in. to, jak urzędy wojewódzkie będą monitorować upływ 60-dniowego terminu, w jaki sposób będą potwierdzać milczące załatwienie sprawy oraz jak sprawnie cudzoziemcy i pracodawcy będą mogli uzyskać dokumenty potwierdzające status pobytowy. Częściowo odpowiedzi możemy odnaleźć w Kodeksie postępowania administracyjnego, jednakże prawodawca zdążył nas już przyzwyczaić do odrębnych uregulowań proceduralnych w obszarze prawa o cudzoziemcach.
Nie mniej ważne będzie to, czy organy będą stosować nowe przepisy w sposób rzeczywiście usprawniający procedurę, czy raczej ostrożnie i formalistycznie. Z perspektywy biznesu samo wprowadzenie milczącej zgody do ustawy może nie wystarczyć, jeżeli praktyka administracyjna okaże się niejednolita albo nadmiernie zachowawcza.
Postępowanie pobytowe a opinie organów bezpieczeństwa
Jednym z najważniejszych praktycznych zagadnień będzie również współdziałanie postępowania pobytowego z procesem opiniowania przez organy odpowiedzialne za bezpieczeństwo.
Projekt zakłada, że weryfikacja bezpieczeństwa może być kontynuowana także po milczącym załatwieniu sprawy. Z jednej strony jest to rozwiązanie zrozumiałe, gdyż pozwala zachować mechanizmy kontrolne i chronić interes państwa. Z drugiej strony może ono powodować praktyczne wątpliwości po stronie cudzoziemców i pracodawców.
Kluczowe będzie ustalenie, jaki status faktycznie będzie miał cudzoziemiec po upływie 60 dni, jeżeli sprawa zostanie uznana za załatwioną pozytywnie, ale kontrole bezpieczeństwa nie zostaną jeszcze zakończone. Formalnie zezwolenie będzie mogło zostać uznane za udzielone, jednak brak karty pobytu może ograniczać możliwość pełnego korzystania z tego statusu, zwłaszcza w kontekście podróży międzynarodowych czy wykazywania prawa pobytu wobec podmiotów trzecich.
Ważne będzie także to, jak szybko po zakończeniu sprawdzeń bezpieczeństwa wydawana będzie karta pobytu oraz jak organy będą komunikować cudzoziemcowi i pracodawcy aktualny etap sprawy. Dla biznesu istotna jest nie tylko formalna treść przepisów, ale również praktyczna przewidywalność procesu.
Jeżeli procedura bezpieczeństwa będzie sprawna i dobrze skoordynowana z postępowaniem prowadzonym przez wojewodę, nowe rozwiązanie może realnie poprawić sytuację. Jeżeli jednak weryfikacje będą się przedłużać, część korzyści wynikających z milczącej zgody może zostać ograniczona.
Co to oznacza dla pracodawców i inwestorów?
Z perspektywy biznesu projekt należy ocenić pozytywnie. Wprowadzenie 60-dniowego terminu, po którego upływie brak decyzji oznacza pozytywne rozstrzygnięcie, może znacząco poprawić przewidywalność procesu legalizacji pobytu dla wybranych grup cudzoziemców.
Może to być szczególnie ważne dla firm zatrudniających wysoko wykwalifikowanych specjalistów, kadrę zarządzającą, inwestorów oraz osoby realizujące projekty strategiczne, np. w sektorze nowych technologii, energetyki czy infrastruktury.
Jednocześnie wpływ projektu na całościowy obraz postępowań pobytowych może pozostać ograniczony. Jeżeli mechanizm obejmie wyłącznie obywateli wybranych państw o niskim ryzyku migracyjnym, nie rozwiąże on wszystkich problemów związanych z przewlekłością postępowań prowadzonych przez wojewodów. Dla dużej części cudzoziemców standardowa procedura może pozostać bez zmian.
Mimo tego biznesowe znaczenie projektu jest istotne. Dla firm sprowadzających do Polski pracowników, ekspertów lub inwestorów z państw potencjalnie objętych nowymi regulacjami może to być realne usprawnienie i ważny sygnał, że system legalizacji pobytu zaczyna lepiej odpowiadać na potrzeby gospodarki.